Rolnicy, uwaga na oszustów! Wysyłają fałszywe pisma

dzisiaj, 13:14

Niepokojące informacje dotarły do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wynika z nich, że rolnicy z różnych regionów Polski otrzymują pisma, w których anonimowy autor zachęca do wpłacania pieniędzy na podany numer konta bankowego.

Takie blankiety dołączone są do pism, które trafiają do rolników w całej Polsce, fot. ARiMR
Takie blankiety dołączone są do pism, które trafiają do rolników w całej Polsce, fot. ARiMR

Do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dotarły informacje, że rolnicy z różnych regionów Polski otrzymują pisma, opatrzone logotypem łudząco podobnym do logotypu ARiMR, w których anonimowy autor zachęca do wpłacania pieniędzy na podany numer konta bankowego, w celu otrzymania dopłat bezpośrednich. Reklamuje to pismo jako "zaproszenie", które jest "najkrótszą drogą do otrzymania dotacji bezpośredniej".

Dalej wskazuje, że korzystając z tej propozycji rolnik zapewni sobie "spokój, relaks i beztroski sen" i dołącza blankiet przekazu pocztowego z sumą do wpłaty 246 zł., z tytułem przelewu: "opłata za wniosek". Anonimowy autor nie precyzuje jednak na czym ma polegać skorzystanie z jego propozycji. Używa pojęcia bardzo nieprecyzyjnego, mogącego wskazywać np., że trzeba zapłacić za samo dostarczenie wniosku o przyznanie dopłat bezpośrednich, a przecież taki wniosek rolnik otrzymuje bez żadnych opłat.

Przesłanie wypełnionego przez rolnika wniosku do Agencji, czy to w formie papierowej czy elektronicznej, także jest bezpłatne.

W związku z zaistniałą sytuacją Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oświadcza, że nie ma z tym pismem nic wspólnego i prosi o zignorowanie go. ARiMR nie prowadzi bowiem odpłatnej działalności polegającej na przygotowaniu wniosków o przyznanie dopłat bezpośrednich, czy jakiegokolwiek innego rodzaju wsparcia finansowego.

Wysyłanie pism do wielu rolników, na których umieszczono nazwę "ARMiR" łudząco podobną do skrótu ARiMR (Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa) i znak graficzny bardzo podobny do prawdziwego logo Agencji, wskazuje, że może to być oszustwo zaplanowane na szeroką skalę.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przestrzega przed korzystaniem z ofert,
w których brak podpisu, brak jakichkolwiek danych kontaktowych, a ich przekaz jest bardzo niejasny. Dokumenty te z pewnością nie pochodzą od Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

W przypadku otrzymania takich ofert zachęcamy do kontaktowania się z naszymi placówkami, w celu potwierdzenia, czy takie pisma powstały w ARiMR. W przypadku podejrzenia, że chodzi o oszustwo wyłudzenia, należy przekazać sprawę do organów ścigania.

(JM)

Źródło: Gazeta Lubuska
 
Oryginał zaproszeniaW związku z planowanym szkoleniem nt. "Odnawialne źródła energii" zapraszamy wszystkich chętnych na spotkanie, które odbędzie się 25 lutego 2013 roku o godz. 10.00 na sali wiejskiej w Osowej Sieni.Szkolenie poprowadzi pan Kazimierz Zajda - specjalista ds. ekologii i ochrony środowiska Lubuskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Kalsku.
Celina Kołopieńczyk
tel. 782-493-772
 

Prokurator prześwietli firmę z Osowej Sieni

Dodano: 24 stycznia 2013, 9:54 Autor: (abi)

Mieszkańcy Osowej Sieni mają powody do zadowolenia, bo ruszyło wreszcie śledztwo w sprawie składowania odpadów na terenie gminy.

O problemach związanych z funkcjonowaniem w ich miejscowości firmy zajmującej się składowaniem alarmowali od lat.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez firmę z Osowej Sieni złożył we wschowskiej prokuraturze Lubuski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.
- Prokurator podjął decyzję o wszczęciu śledztwa w sprawie składowania odpadów na terenie gminy w latach 2001 - 2012 w miejscowości Osowa Sień - powiedział nam zastępca prokuratora rejonowego Bartosz Jabłoński. - Jest podejrzenie o zanieczyszczeniu zbiornika wodnego, co mogłoby skutkować zagrożeniem życia ludzi.
Jak na razie, nie postawiono nikomu żadnych zarzutów, śledztwo toczy się w sprawie a nie przeciwko konkretnym osobom. - Prokurator ustała obecnie plan działań, w tym listę osób, które trzeba będzie przesłuchać - dodaje B. Jabłoński. - To na pewno złożona sprawa, a jej wyjaśnienie będzie wymagało czasu. Prokuratura ma na to trzy miesiące.
Artykuł na podstawie http://www.gazetalubuska.pl

 
Więcej artykułów…